Czy czwartkowa pobudka popytu była tylko jednodniowym fajerwerkiem, po którym rynek wróci do spadków? Niestety wciąż nie można tego wykluczyć, choć fakt, że kupujący budzą się ze snu, gdy indeksy zbliżają się do styczniowych dołków zwiększa szansę na to, że zostaną one obronione.
Źródło Money.pl - GieÅ