W ślad za firmami znad Wisły na Ukrainę migrują polskie agencje reklamowe. Takie połączenie to potencjalna żyła złota. Jednak rynek ukraiński to nie tylko polskie firmy i żeby jakoś przetrwać, agencje muszą się nieźle nagimnastykować.
Źródło Money.pl - Giełda